Deficyt budżetowy wyniesie 17 mld PLN? Deficyt sektora finansów publicznych spadnie na koniec roku do 2,9 proc. PKB - uważa Wojciech... >>
Wiadome niusy
2008-01-22
Wiadomosci / s Beata Sawicka będzie jutro zeznawać jako świadek w poznańskiej prokuraturze
Była posłanka PO Beata Sawicka - podejrzewana o korupcję - będzie jutro zeznawać jako świadek w poznańskiej prokuraturze. Śledczy w Poznaniu prowadzą postępowanie sprawdzające w sprawie doniesienia byłej posłanki na działanie funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego w jej sprawie. W opinii pełnomocnika Sawickiej, mecenasa Jacka Dubois, podczas zorganizowanej wobec byłej posłanki prowokacji doszło do naruszenia prawa. Mecenas poinformował, że jego klientka doszła do wniosku, że agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego złamali reguły swojego postępowania, określone w ustawie o CBA. Mecenas Dubois dodaje, że Sawicka o swoich zastrzeżeniach poinformowała prokuratura generalnego jesienią ubiegłego roku. Na początku tego miesiąca sprawa została przekazana poznańskiej Prokuraturze Okręgowej. Na razie jest tam prowadzone postępowanie sprawdzające. Podjecie go oznacza, że prokuratorzy uznali zawiadamienie Beaty Sawickiej za niewystarczające do stwierdzenia naruszenia prawa. Prokuratura ma miesiąc na przeprowadzenie postępowania sprawdzającego. Oddzielne śledztwo w sprawie przyjęcia łapówki przez Beatę Sawicką prowadzą także poznańscy prokuratorzy w oddziale zamiejscowym Prokuratury Krajowej. Postawili byłej posłance zarzuty korupcyjne. Według śledczych, Sawicka za próbę ustawienia przetargu na zakup działki na Helu, wzięła 100 tysięcy złotych łapówki. Grozi jej do 10 lat więzienia.
W warszawskim Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" rozpoczyna się o 12 Biały Szczyt. To spotkanie rządu ze środowiskiem medycznym. Organizatorzy spotkania - premier i minister zdrowia - zaprosił przedstawicieli wszystkich organizacji związkowych reprezentujących pracowników ochrony zdrowia, pracodawców służby zdrowia i samorządów lekarskich. Będą też przedstawiciele prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Rząd i środowisko medyczne wiążą duże nadzieje z Białym Szczytem. Premier Donald Tusk zapowiedział, że na dzisiejszym spotkaniu będzie mało polityki, a za to wiele propozycji postawienia na nogi służby zdrowia. Środowisko medyczne, a więc lekarze, pielęgniarki, ratownicy i technicy medyczni, czekają na konkrety - czyli jakie dostaną podwyżki i kiedy. Ze względu na Biały Szczyt ratownicy medyczni zdecydowali o wstrzymaniu planowanego na dziś strajku. W szpitalach dwugodzinny strajk ostrzegawczy zapowiadają jednak pielęgniarki oraz radiolodzy i technicy medyczni. Wszyscy czekają z decyzją o jego rozpoczęciu na wyniki rozmów dzisiejszych szpitali i wyniki dzisiejszego szczytu. Premier Donald tusk zarezerwował na Biały Szczyt cały dzień. Zapowiada, że w razie potrzeby rozmowy ze związkowcami potrwają nawet do wieczora.
Premier Donald Tusk wyraził nadzieję, że efektem dzisiejszego spotkania "białego szczytu" będzie dobre prawo. Zastrzegł przy tym, że rozmowy przedstawicieli środowiska medycznego w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" nie mają dotyczyć kwestii zarobków a rozwiązania problemów służby zdrowia. Dodał równoczesnie, że dzisiejsze spotkanie to dopiero zapowiedź kolejnych - także w mniejszym gronie. W dzisiejszych rozmowach biorą udział przedstawiciele między innymi wszystkich organizacji związkowych reprezentujących pracowników ochrony zdrowia, pracodawców służby zdrowia i samorządów lekarskich. Reprezentująca prezydenta Anna Fotyga wyraziła nadzieję, że uda się osiągnąć dobry kompromis w sprawie służby zdrowia. Dlatego, jak tłumaczyła minister z Kancelarii Prezydenta, Lech Kaczyński tak mocno zaangażował się w konsultacje ze wszystkim partiami politycznymi. Szefowa Kancelarii Prezydenta zaznaczyła, że tylko w atmosferze pokoju politycznego wokół problemu służby zdrowia, można osiągnać porozumienie. Środowisko medyczne, a więc lekarze, pielęgniarki, ratownicy i technicy medyczni, czekają na konkrety - zapowiedział jeszcze przed rozpoczęciem "szczytu" prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł. Podkeślił przy tym, że nie chodzi o kompromis ale o przedstawienie rządzącym rzeczywistej sytuacji w służbie zdrowia i przekonanie strony rządowej, że służbie zdrowia są potrzebne dodatkowe pieniądze. Przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarności" Maria Ochman zaznaczyła, że nie ma różnic między uczestnikami szczytu, jeśli chodzi o potrzebę znalezienia systemowego rozwiązania problemów służby zdrowia.
Były wicepremier Przemysław Gosiewski zaprzeczył by rząd Jarosława Kaczyńskiego planował użycie siły przeciwko pielęgniarkom protestującym przed Kancelarią Premiera. Zaprzeczył tym samym dzisiejszym informacjom Janusza Kaczmarka, byłego ministra spraw wewnętrznych i adminstracji, który na antenie RMF FM powiedział, że zwolennikiem takiego rozwiązania był właśnie Gosiewski. "Problem może być załatwiony w przeciągu kilku godzin, kiedy zjadą się radiowozy policyjne. Panie pielęgniarki weźmie się za ręce i nogi, i do tych radiowozów się wsadzi" - powiedział zdaniem byłego szefa MSWiA Przemysław Gosiewski. Na konferencji prasowej w Kielcach Przemysław Gosiewski oświadczył, że nigdy nie użył takich słów i nie opowiadał się za pacyfikacją. Jedyne kontakty z policją dotyczyły udrożnienia ruchu w Alejach Ujazdowskich" - dodał. Jak zapewnił, nie były rozpatrywane żadne scenariusze opróżnienia białego miasteczka. Przemysław Gosiewski dodał, że rząd nie zdecydował się na użycie siły wobec okupujących Kancelarię pielęgniarek, mimo, że - jak powiedział "ten protest był nielegalny". "Poprosiliśmy jedynie o pomoc psychologów policyjnych, którzy mieli pomóc w nakłonieniu sióstr do opuszczenia budynku Kancelarii" - powiedział były wicepremier.